20-letni mieszkaniec Trzcianki w kilka dni zadłużył się w bankach na 563 tys. zł, wykonując instrukcje telefonicznych oszustów. Podpisał sześć umów kredytowych, a do spłaty, po doliczeniu odsetek przewidzianych w umowach, ma ponad 830 tys. zł.

Sprawę zgłosił 30 października 2026 roku w komisariacie Bydgoszcz-Śródmieście, gdy zrozumiał, że został oszukany.

Wszystko zaczęło się od telefonu z ostrzeżeniem: ktoś miał próbować uzyskać kredyt, wykorzystując dane 20-latka. Rozmówca przedstawiał się jako bankowiec. Przekonywał, że sposobem na zablokowanie kolejnych prób będzie samodzielne zadłużenie się w kilku bankach. Później polecenia wydawały także osoby udające funkcjonariuszy.

Po wypłacie gotówki w placówkach bankowych mężczyzna zasilał nią bitomaty na terenie Piły oraz Bydgoszczy. Kolejne 205 tys. zł oddał mężczyźnie, z którym spotkał się w uzgodnionym punkcie w Pile.

Policja przypomina, by nie oddawać gotówki obcym ani nie ujawniać im swoich danych — również wtedy, gdy powołują się na pracę w banku czy innej instytucji. Funkcjonariusze nie żądają wydawania im pieniędzy ani kosztowności. Podejrzenia można zgłosić policji, a w sytuacji wymagającej pilnej pomocy zadzwonić pod 112.

źródło: Wiadomości Policja Kujawsko-Pomorska