Collegium Maximum to okazały neomanierystyczny gmach przy placu Rapackiego w Toruniu, który przez większość swojego istnienia służył bankom, a dziś jest jednym z reprezentacyjnych budynków Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Wewnątrz działa Muzeum Uniwersyteckie ze swobodnym wstępem, gdzie można zobaczyć zbiory sztuki współczesnej i dowiedzieć się więcej o historii uczelni. Budynek sam w sobie to ciekawa lekcja historii – od pruskiego Reichsbanku, przez polski NBP, aż po akademickie sale.
Warto tu zajrzeć nie tylko dla samej wystawy, ale też żeby zobaczyć architekturę wnętrz, które pamiętają czasy, gdy w skarbcach trzymano nie książki, lecz złoto.
- imponująca neorenesansowa architektura
- ciekawe zbiory sztuki współczesnej
- bogata historia budynku
- bliskość Starego Miasta
- możliwość uczestnictwa w wydarzeniach akademickich
Historia budynku – od banku do uniwersytetu
Gmach powstał w latach 1905-1906 jako siedziba oddziału Banku Rzeszy Niemieckiej. Stanął w miejscu, gdzie kiedyś biegła zachodnia fosa obronna Starego Miasta – kawałek średniowiecznych fortyfikacji ustąpił miejsca monumentalnej budowli bankowej. Projekt stworzył Julius Habicht, który postawił na styl neorenesansowy z elementami holenderskiego manieryzmu.
Po I wojnie światowej, gdy Toruń wrócił do Polski, budynek przejął Narodowy Bank Polski i funkcje bankowe pełnił nieprzerwanie aż do 2003 roku. To prawie sto lat tej samej działalności w jednym miejscu, co dla budynku użyteczności publicznej jest sporym osiągnięciem.
W 2003 roku NBP przekazał gmach Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika. Budynek otrzymał nazwę Collegium Maximum i stał się jedną z wizytówek uczelni. Dziś mieści nie tylko Muzeum Uniwersyteckie, ale też Uczelniane Centrum Informatyczne oraz sale reprezentacyjne, w których odbywają się ważniejsze wydarzenia akademickie.
W 1939 roku w bankowym skarbcu zdeponowano bezcenny skarb toruńskiego Bractwa Kurkowego – puchary, szable wysadzane kamieniami szlachetnymi, ozdobne łańcuchy, w tym złoty łańcuch podarowany przez króla Jana III Sobieskiego. Wartość skarbu wyceniono na około 2 miliony ówczesnych złotych. Niestety, cały depozyt zaginął w 1945 roku i do dziś nie został odnaleziony.
Architektura i wygląd zewnętrzny
Budynek robi wrażenie już z daleka. Neorenesansowa fasada z elementami holenderskiego manieryzmu wyróżnia się na tle toruńskiej zabudowy zdominowanej przez gotycką czerwoną cegłę. Proporcje są masywne, ale nie przytłaczające – projektant wiedział, jak zrobić gmach reprezentacyjny, który ma budzić szacunek, a nie strach.
Szczegóły architektoniczne warto obejrzeć z bliska. Dekoracyjne szczyty, bogata ornamentyka, solidne portale wejściowe – wszystko to miało podkreślać prestiż instytucji finansowej. Dziś te same elementy nadają uniwersyteckiemu budynkowi odpowiednią powagę.
Collegium Maximum stoi przy placu Rapackiego, w okolicy, gdzie nowoczesna część miasta przechodzi w historyczną. Niedaleko stąd do Starego Miasta, więc można połączyć zwiedzanie muzeum z wędrówką po gotyckiej dzielnicy.
Muzeum Uniwersyteckie – co można zobaczyć
Główną atrakcją dla zwiedzających jest Muzeum Uniwersyteckie, które działa w budynku od czasu przejęcia go przez UMK. Wstęp jest bezpłatny, co w dzisiejszych czasach nie zdarza się często. Ekspozycja koncentruje się głównie na sztuce współczesnej – abstrakcyjne malarstwo, rzeźby, instalacje.
Nie jest to typowe muzeum uniwersyteckie z eksponatami naukowymi czy historycznymi salami wykładowymi. Tutaj stawia się na sztukę, co może zaskoczyć osoby spodziewające się raczej kolekcji związanych z historią uczelni czy samego Torunia. Zbiory są ciekawe, choć dość specyficzne – kto lubi sztukę współczesną, ten się nie zawiedzie.
Poza salami wystawowymi warto rozejrzeć się po wnętrzach samego budynku. Elementy oryginalnego wystroju, które przetrwały, dają pojęcie o tym, jak wyglądały reprezentacyjne przestrzenie bankowe na początku XX wieku. Niektóre pomieszczenia zachowały historyczny charakter mimo adaptacji na potrzeby uniwersytetu.
Dla kogo to miejsce
Muzeum Uniwersyteckie w Collegium Maximum to propozycja przede wszystkim dla miłośników sztuki współczesnej. Kolekcja nie jest ogromna, ale ma swój charakter i jest dobrze dobrana. Jeśli ktoś preferuje malarstwo abstrakcyjne i nowoczesną rzeźbę, znajdzie tu coś dla siebie.
Osoby interesujące się architekturą również nie będą rozczarowane. Sam budynek jest ciekawym przykładem neorenesansowej architektury użyteczności publicznej z początku XX wieku. Dla fanów historii Torunia wizyta może być okazją do poznania mniej oczywistych kart z dziejów miasta – nie wszystko tu kręci się wokół gotyku i Kopernika.
Z dziećmi? Zależy od dziecka. Jeśli młody człowiek ma cierpliwość do oglądania obrazów i rzeźb – czemu nie. Ale nie ma tu interaktywnych atrakcji ani multimedialnych instalacji, które mogłyby zainteresować najmłodszych. To raczej spokojne miejsce na kulturalny spacer.
Informacje praktyczne – bilety, godziny otwarcia, dojazd
Wstęp do Muzeum Uniwersyteckiego jest bezpłatny. To zdecydowanie plus, zwłaszcza jeśli ktoś nie jest pewien, czy ekspozycja go zainteresuje – można wejść, pospacerować, obejrzeć, a jeśli nie przypadnie do gustu, nie ma poczucia zmarnowanych pieniędzy.
Godziny otwarcia najlepiej sprawdzić bezpośrednio na stronie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika lub zadzwonić, ponieważ mogą się zmieniać w zależności od roku akademickiego i organizowanych wydarzeń. Muzeum bywa zamknięte podczas uroczystości uniwersyteckich.
Lokalizacja: Plac Mariana Rapackiego, Toruń. Budynek znajduje się w centrum miasta, niedaleko Starego Miasta. Można dojść pieszo z większości punktów w centrum – spacer z Rynku Staromiejskiego zajmie około 10-15 minut.
Dojazd komunikacją miejską: W pobliżu znajdują się przystanki autobusowe obsługiwane przez kilka linii. Najlepiej sprawdzić aktualne połączenia w plannerze komunikacji miejskiej Torunia.
Parking: W okolicy jest parking przy placu Rapackiego, choć miejsca bywają zajęte, szczególnie w godzinach szczytu. Alternatywnie można zostawić auto na jednym z parkingów w centrum i dojść na piechotę.
Ile czasu przeznaczyć: Na spokojne zwiedzenie muzeum wystarczy 30-45 minut. Jeśli ktoś chce dokładnie obejrzeć każdy eksponat i pospacerować po budynku, może zostać godzinę. To nie jest miejsce, które zajmie cały dzień, ale dobrze komponuje się z dalszym zwiedzaniem Torunia.
Dodatkowe atrakcje w okolicy
Collegium Maximum stoi w strategicznym punkcie – blisko centrum, ale już poza tłumami turystów zalewającymi Stare Miasto. W okolicy warto zwrócić uwagę na sam plac Rapackiego, który jest częścią tzw. Doliny Marzeń – parku miejskiego założonego na miejscu dawnego Bastionu Starotoruńskiego.
Kilka minut spacerem w stronę Wisły prowadzi do bulwarów nad rzeką, skąd roztaczają się ładne widoki na most kolejowy im. Ernesta Malinowskiego i panoramę miasta. To dobry punkt na krótki odpoczynek po zwiedzaniu.
W drugą stronę, na wschód, czeka Stare Miasto z całym zestawem atrakcji – Ratusz Staromiejski, Dom Kopernika, gotyckie kościoły, kamienice, piernikarnie. Collegium Maximum można potraktować jako punkt wyjścia lub zakończenia trasy zwiedzania Torunia, w zależności od tego, skąd się zaczyna.
